Szanowny Panie Premierze! Opinia publiczna z przerażeniem dowiaduje się o niezwyczajnych pomysłach ministrów pańskiego
Szanowny Panie Premierze! Opinia publiczna z przerażeniem dowiaduje się o niezwyczajnych pomysłach ministrów pańskiego rządu. Kolejnym karygodnym pomysłem była - a może jeszcze jest? - chęć przekazania aż kilku milionów hektarów polskich lasów jako rekompensaty dla osób, które utraciły swe mienie w wyniku powojennej zmiany granic Polski bądź przeprowadzonej nacjonalizacji. Pański rząd, panie premierze, zbyt łaskawą ręką próbuje szastać tu ogólnonarodowym majątkiem. Ta rekompensata leśna wprawiła w przerażenie nie tylko tych, którzy nie mają żadnych roszczeń majątkowych, ale i tych, którzy na ustawę reprywatyzacyjną czekają. ˝To drwina z nas˝ - mówią.
Pomysł rozdawania polskich lasów może płynąć z urzędniczej głupoty bądź bardziej osobistej chęci zysku niektórych urzędników. Oba powody wołają o pomstę do nieba.
Proszę o udzielenie odpowiedzi na pytania:
Kto był autorem tak szkodliwego dla Polski pomysłu? Te personalne ustalenia są ważne, przecież osoby takie nie mogą zajmować ministerialnych stanowisk, bo strach pomyśleć, co z ich ręki czekać jeszcze może Polskę i Polaków.
Czy uszanowany zostanie w tej sprawie sprzeciw sejmowej komisji i czy pana rząd nie będzie próbował wprowadzać tego wyniszczającego polskie środowisko naturalne pomysłu jakimiś bocznymi furtkami?
Czy pan premier zdaje sobie sprawę z tego, że przekazanie milionów hektarów polskich lasów jako rekompensaty reprywatyzacyjnej doprowadziłoby do rychłego ich wyniszczenia z bardzo ludzkiej chęci zysku?
Czy pan premier wie, że żaden rząd w żadnym kraju na świecie nie miał jeszcze w sprawie lasów tak gorszącego pomysłu?
Poseł Jerzy Wenderlich
Warszawa, dnia 4 marca 1998 r.