Od 23 marca 1998 r. rząd wprowadził podwyżkę cen leków. Oczywiście mowy nie było
Od 23 marca 1998 r. rząd wprowadził podwyżkę cen leków. Oczywiście mowy nie było o podwyżkach, a o zmianach na listach leków. Czyż to nie brzmi mniej drastycznie? Drastycznie jest za to od 23 marca br. w aptekach. Cukrzycy płacą za insulinę, choć przedtem insulina była darmowa. Emeryci i renciści, żeby kupić leki, od których zależy ich mocno nadwątlone zdrowie, muszą poczekać na listonosza.
W moim biurze poselskim w ostatnich dniach interweniowało kilkadziesiąt osób chorych na cukrzycę oraz członkowie Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. Podwyżkę cen leków dla chorych na cukrzycę nazywają skandalem. Przedtem cukrzycy dostawali insulinę bezpłatnie na receptę z niebieskim paskiem, a teraz kupują ją za opłatę ryczałtową. Może 1,50 to niewielki wydatek, ale jeśli potrzeba miesięcznie 6-8 opakowań, to dla chorego spory wydatek, tym bardziej że dieta cukrzyka też nie jest tania. Również ˝Diaprel˝ był na liście płatnych leków i kosztował 7 zł za opakowanie.Teraz jest na liście bezpłatnej i kosztuje 13,77 zł, tj. 2 razy więcej.
Trzy lata temu było podobnie. Insulinę wprowadzono na płatną listę. Wybuchł skandal i po dwóch dniach insulina wróciła na bezpłatną listę.
Stąd kieruję do pana ministra następujące pytania:
1. Dlaczego ostatnia podwyżka leków najbardziej dotknęła osoby przewlekle chore?
2. Kiedy rząd wycofa skandaliczne podwyżki leków dla osób chorych na cukrzycę?
Poseł Grzegorz Woźny
Warszawa, dnia 2 kwietnia 1998 r.