Od kilku miesięcy docierają do mnie sygnały wskazujące na zróżnicowaną praktykę przyznawania świadczeń pieniężnych

   Od kilku miesięcy docierają do mnie sygnały wskazujące na zróżnicowaną praktykę przyznawania świadczeń pieniężnych osobom, których niezdolność do pracy powstała z powodu zesłania na tereny ZSRR. Otrzymanie takiego świadczenia jest zależne od miejsca zamieszkania, ponieważ różne oddziały ZUS różnie interpretują zapisy odpowiedniej ustawy.

   Bezpośrednią przyczyną mojej interwencji jest przypadek pani Jadwigi Dzięsław, która przebywała na zesłaniu w Kazachstanie w latach 1940-1946. Oddział ZUS w Szczecinie odmówił jej przyznania świadczenia, motywując to tym, że ˝jej całkowita niezdolność do samodzielnej egzystencji pozostaje bez związku z deportacją w okresie 1940-1946˝. Znane mi są inne przypadki, kiedy osobom w podobnej sytuacji ZUS w Szczecinie odmówił przyznania świadczenia. Jednocześnie z innych ośrodków docierają do mnie informacje, że oddziały ZUS w innych miastach przyznają świadczenia osobom znajdującym się w podobnej, jak pani Jadwiga Dzięsław, sytuacji.

   Wszyscy mamy dług wobec osób, które cierpiały tylko za to, że są Polakami. Tym osobom należy się szczególny szacunek ze strony niepodległej Rzeczypospolitej i jej urzędów publicznych. Dlatego chciałbym zapytać pana ministra: Co zamierza zrobić dla wypracowania jednolitych w całym kraju kryteriów przyznawania tych świadczeń? Co zamierza zrobić, aby sytuacje podobne do ww. nie miały więcej miejsca?

   Poseł Włodzimierz Puzyna

   Warszawa, dnia 20 kwietnia 1998 r.


901 Zameldowanie | opiekunki | Domy | Katalog firm zabawkarskich - lubuskie | zioła Maniak komputerowy Christopher Lawrence