Nie ma prawie miesiąca, by w Polsce nie doszło do groźnego wypadku karetki pogotowia
Nie ma prawie miesiąca, by w Polsce nie doszło do groźnego wypadku karetki pogotowia jadącej na ratunek. Kierowcy karetek winią za ten stan nieprzystające do zagrożeń Prawo o ruchu drogowym oraz ułomny system szkolenia zarówno kierowców amatorów, jak i kierowców pojazdów uprzywilejowanych.
Obserwujemy na co dzień niefrasobliwość, z jaką użytkownicy drogi reagują na widok pojazdu uprzywilejowanego. Samochody rozjeżdżają się bezładnie, w efekcie często blokując karetkę. Zdarza się, że kierowcy samochodu panikują, widząc za sobą karetkę na sygnale, i naciskają hamulec. To jeden z najgorszych szkolnych błędów, jakie można popełniać w takiej chwili. Takie sytuacje - wymuszone hamowanie, gwałtowne manewry dla uniknięcia kolizji, zdarzają się w całym kraju każdego dnia. Należy mieć świadomość, że w karetce w tym czasie może toczyć się walka o utrzymanie przy życiu pacjenta.
W trakcie nauki jazdy kursanci dowiadują się tylko, że powinni ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego i praktycznie nic więcej na ten temat. Podczas programu szkolenia adepci nauki jazdy powinni obejrzeć film, jak zachowywać się w konkretnych sytuacjach, albo rozwiązywać testy analizujące różne krytyczne sytuacje najczęściej spotykane na drodze podczas przejazdu karetki. W przepisach kodeksu ruchu drogowego brak jest reguł określających sposób, w jaki na skrzyżowaniu czy na drodze mają ˝rozjechać się˝ pojazdy w celu przepuszczenia pojazdu uprzywilejowanego. Art. 9 Prawa o ruchu drogowym stanowi, że ˝Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w szczególności przez niezwłoczne usunięcie się z jego drogi, a w razie potrzeby zatrzymanie się˝. Tak sformułowany zapis powoduje, że wielu kierowców, działając w dobrej wierze, stojąc np. przed zatłoczonym skrzyżowaniem, usuwa się z drogi pojazdu uprzywilejowanego i akurat zajeżdża mu drogę. Nasuwa się więc zasadnicze pytanie, jak zgodnie z obowiązującym prawem ma zachować się kierowca stojący w korku, który słyszy sygnał nadjeżdżającego pojazdu uprzywilejowanego, ale sam nie wie, z której strony ten pojazd nadjeżdża. Należy stwierdzić, że obecnie obowiązujące uregulowania prawne w tym zakresie są bezpośrednią przyczyną wielu tragicznych w skutkach wypadków drogowych z udziałem pojazdów uprzywilejowanych.
Ustawa o państwowym ratownictwie medycznym wprowadza pojęcie kierowcy ratownika. Młodzi ratownicy, którzy już mają prawo jazdy, są zainteresowani podjęciem tej pracy. Problem polega jednak na tym, że nie ma ich gdzie szkolić, by mogli zdobywać doświadczenie. Według opinii dyrektorów Szpitalnych Oddziałów Ratownictwa Medycznego nie mogą to być tylko prelekcje. Powinien zostać opracowany specjalny program szkolenia kierowców pojazdów uprzywilejowanych wraz z zajęciami praktycznymi, w oparciu o który należałoby obowiązkowo szkolić okresowo wszystkich kierowców pojazdów uprzywilejowanych. Brakuje jednak środków finansowych na szkolenia. Dyrektorzy stacji pogotowia z całej Polsku uważają, że powinni uzyskać w tym zakresie pomoc ze strony państwa.
Zapowiedź budowania sieci szpitali z oddziałami ratunkowymi sugeruje, że karetki pogotowia będą pokonywały coraz dłuższe trasy od miejsca wypadków do SOR-ów. Praca kierowców, lekarzy, ratowników i pielęgniarek zatrudnionych w pogotowiu wiąże się z coraz większym ryzykiem wypadku. Resort zdrowia powinien wypracować zasady poprawy bezpieczeństwa personelu medycznego pracującego w karetkach pogotowia.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:
1. Czy rząd nie powinien wprowadzić takich zmian w przepisach kodeksu ruchu drogowego, które zmniejszałyby ryzyko wypadków drogowych z udziałem pojazdów uprzywilejowanych?
2. Czy nie należałoby kursów nauki jazdy pogłębić o szerszy tematycznie zakres wiedzy na temat pojazdów uprzywilejowanych w ruchu?
3. Jak resort zdrowia zamierza poprawić bezpieczeństwo personelu medycznego pracującego w karetkach pogotowia?
4. Czy w resorcie zdrowia znajdą się pieniądze na szkolenia dla kierowców karetek?
Z poważaniem
Posłowie Tomasz Piotr Nowak
i Arkady Fiedler
Konin, dnia 21 maja 2007 r.